Outdoor Adventure

Trzy Żywioły Outdooru

Frower Power

Dwukołowe lewitacje

Skala Trudności G3R



Sporty przestrzenne


Nurkowanie
Zakrzówek


Trail Marathon
Mogielica


Snowboard
Kasprowy


Snowboard
Tatry Zach. SKvs.PL


Adventure Racing
Rajd 360 - Beskid Śląski


Winter Treking
Tatry Zachodnie


Trailrunning
Tatry Zachodnie SK


Treking
Góra Cyc - Góry Atbaj


Nurkowanie | Freediving
Morze Czerwone


Treking
Gebel St Katrin - Synaj


Wyprawa wspinaczkowa
Pakistan 2008


G3R Wallpapers
Stoh - panorama by Wojtek 'Failo' Zdebski
Tapety pulpitu



Panoramy
Stoh - panorama by Wojtek 'Failo' Zdebski
Zobacz galerie górskich panoram



Panoramy 360°
Szymoszkowa FR
Big Berta
| Kładki



Filmiki
(kliknij prawym i użyj funkcji "Zapisz element docelowy jako...")

2008-00-30
Vlk. Choc [24.3MB]
2008-00-30
Szczebel [6.6MB]


Top Secret


2002-09-11
Kraków - Trupi Lasek I i II

Uczestnicy
Sebas solo

 

 

"Z palca nie wyssane "

może to być trochę długi opis (a może nie) i nieco wulgarny, ale ..poczytajcie. 
środa, 17:00, miejsce akcji Trupi Lasek 
wybrałem się do TL pojeździć na ściankach ( człowiek zażenowany swoja niemocą w 
zmaganiach z 'historia literatury arabskiej' chce się cos wyluzować...) 
od razu wpadam na genialny pomysł, ze może by tak najeżdżać na krawędź ścianki 
i bez patrzenia co jest dalej po prostu zsuwać się w dół, kręcąc i wymijając drzewa , 
kłody! 
cos tak jak ten nasz frirajdzik z Rysianki z przed 2 tygodni :-) 
noto muza na uszy i mykam pierwsza linie. extra! 
zapycham pod gore i biorę się za druga improwizowana linie. spoko kontrola, 
myk-myk i nagle..wylatuje przez kierownice. pyta w drzewo rękami, amortyzując 
uderzenie wycieram sobie "zdrapke" na lewej ręce, ale jakoś mi się udaje zatrzymać. 
w tym czasie mój rower leci kilka metrów w dół fikolajkami i na samym końcu 
przypier-ala korbowodem w drzewo. 
podnoszę biedactwo ale...nic mu się nie stało :-) 
zapycham na gore "no bo przecież błędy się zdarzają" żeby poprawić zjazd. 
linia 2, przejazd 2: slajd na dupie w trzech czwartych ścianki 
linia 2, przejazd 3: mykam w końcu zjazdzik. zadowolony. 
linia 3: tez improwizowana. kluczowy moment mijam, ale za dużo spida i ląduje 
ZNOW! na glebie. w gębie piasek, ubranie uwalone.. 
zapycham do góry, wsiadam na rower żeby zrobić popraweczke, a tu...nie mam pedała.
został sam bolec. idę szukać badziewstwa. znajduje. śmieć. 
postanawiam zwiększyć koncentracje i pokazać sobie na co mnie stać ;-)))) 
kolejne przejazdy kończą się tak: 
wyhamowanie na drzewie, 
wjazd w drzewo i turlikanie kila metrów w dół, 
czysty zjazd. 
wtedy czuje już ze się rozgrzałem, przystawiam się do linii którą kiedyś rozdziewiczył 
Wojtus. mykam, mykam, wymijam tez najtrudniejszy zakręt po odbiciu się 
ochraniaczami od drzewa i jak lew zmierzam w dół. nagle łapię slajda, próbuje się 
ratować i wpier-alam sie po raz n-ty w drzewo. 
ponieważ jest stromo wiec zmuszony jestem wyskoczyć przez kierownice i zbiec stokiem
w dół. naciągam sobie mięsień. 
myślę sobie " kur-a mac, ch-j w d-pe limit gleb wyczerpany, jadę". 
tym razem zjazd kończy się przegięciem. zarzuca mi tył na drzewo od którego odbijam
się i wpadam na drugie, rower jakoś dziwnie zaczyna lecieć do góry nogami/kołami
(ja zresztą tez) i nagle głuchy mlask. kolejna gleba!!!!!!! niewiarygodne! 
urwany licznik, tylni hamulec zje-any. ciało mnie boli. 
TYM RAZEM NAPRAWDE SIE PODKURZYLEM. ZAAAAAPYCHAM POD GORE.. 
SKRECAM TYLNI HAMULEC, CHWILA MOBILIZACJI I JADE JESZCZE RAZ. OSTATNI. 
I..... 
..... 
......UDAJE MI SIE PRZEJECHAC LINIE W LATWIEJSZEJ WERSJI ;-) 
szybko opuszczam lasek (uciekam?) i jadę do domu. 
lekarz by to tak zreferował: 
pr.udo stłuczone w dwóch miejscach, jedno mini nacięcie 
pr. łydka solidnie stłuczona i nieco napuchnięta 
na pr. piszczeli rozcięcie (tylnia opona spadla mi na nogę) 
l. ręka ze zdrapka 
obity lekko pr. bark 
i teraz ważna uwaga. prószę nie pisać żadnych komentarzy :-) 
mój styl jazdy jest dramatyczny (Lamer Gang), nie zmyśliłem nic z powyższych 
rzeczy, to wydarzyło się naprawdę. 2 czyste przejazdy -reszta pyty.
w TL sucho, ziemia jak pieprz, ale to niczego nie tłumaczy.. 
chyba jestem gotów do prawdziwej jazdy hue hue ;-) 
ps. oglądałem właśnie jedynkę superheroes -chłopaki walili takie gleby ze aż mi się 
raźniej zrobiło. lubię superH , prawdziwe życie... 
ps2 i tak nie mogę uwierzyć szmaciarstwu które zaprezentowałem. niemożliwe!!